Serce rośnie…ale, czy wszystkim?

Po dziesięciu latach realizowania projektów dla innych branż, zetknęłam się ponownie z przedstawicielami firm farmaceutycznych, uczestnicząc w VI Poland Pharma Commerce Forum.

Pisałam już krótko o inspirującej i poruszającej wypowiedzi pana Rafała Sonika, jednak chciałabym jeszcze raz podzielić się swoimi wrażeniami z dalszej części spotkania.

Byłam pod ogromnym wrażeniem dyskusji panelowej prowadzonej przez pana Stefana Bogusławskiego na temat „Pharma 2015 vs 2025 co nas czeka w przyszłości – jak skutecznie zarządzać długofalowo biznesem w zmiennym modelu komercyjnym”. W dyskusji brało udział pięciu prezesów firm farmaceutycznych. Przysłuchując się dyskusji nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że ten sektor biznesowy jest zarządzany przez ludzi na bardzo wysokim poziomie. Z przyjemnością słuchałam wypowiedzi kolejnych uczestników, nie tylko z powodu treści ich wypowiedzi, ale także formy. Dawno nie słyszałam publicznie tak ładnej polszczyzny.

Powracając jednak do merytoryki. Tematem przewodnim tej dyskusji była zmiana, przez którą farmacja musi przejść ze względu na szereg czynników zewnętrznych. Wśród rozważanych kwestii znalazły się takie jak zmiany technologiczne, e-recepta, nowe media, e-commerce, zmiany demograficzne, zmiany w oczekiwaniach i potrzebach pacjentów, kwestie innowacyjności, czy struktura zatrudnienia w farmacji.

W dyskusji brali udział przedstawiciele firm zagranicznych oraz polskich, innowacyjnych i generycznych. Wszyscy prezentowali bardzo szerokie spojrzenie na biznes, rynek, potrzeby pacjentów a także potrzebę zbudowania nowego zestawu kompetencji pracowników.

W rozmowie pobrzmiewały obawy przed koniecznością zmiany struktur, ról pracowników, czy zupełnie innego podejścia do konstruowania sił sprzedaży itd.

Wcześniej, w marcu tego roku, miałam możliwość uczestniczenia w konferencji II HR Trends for Pharma. Jednocześnie, w wielu dyskusjach mniej formalnych miałam też okazję posłuchać głosu szeregowych pracowników firm farmaceutycznych, w tym niektórych firm reprezentowanych w czasie wspomnianej wyżej dyskusji panelowej.

Zestawiając to wszystko, chciałam się podzielić pewną refleksją.

Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że są to kompletnie inne światy. W Centrali mamy błyskotliwych wizjonerów, sprawnych menedżerów, przyzwoity HR. Gdy słuchamy ich wypowiedzi wydaje się, że w firmach którymi zarządzają, wszystko jest dobrze poukładane, wręcz idealne. Firmy realizują cele, osiągają dobre wyniki.

Jedna z dyrektorów HR była bardzo zadowolona z funkcjonujących w firmie procesów HR i silnej kultury organizacyjnej. Była zachwycona tym, jak skutecznie sprzedawcy działają na rynku.

Sami sprzedawcy zaś, jednogłośnie narzekali na pracę w tej firmie, w której panuje zamordyzm, brak szacunku dla pracownika i jego osiągnięć.

Rodzi się więc pytanie czy kultura organizacyjna, o której mówią prezesi i dyrektorzy HR, i wartości do których się odwołują, rzeczywiście funkcjonują na wszystkich szczeblach w organizacji. Czy styl zarządzania jaki reprezentują menedżerowie – od dyrektorów zarządzających, przez średnią kadrę menedżerską, po najniższy poziom kierowniczy – rzeczywiście wspiera filozofię właścicieli i zarządów? A jeśli nie, to w jaki sposób firmy te będą w stanie przeprowadzić istotne zmiany, o których dyskutowali ich szefowie, i czy przyniosą one oczekiwane rezultaty?

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s