O tym, jak prezes we własne kolano strzelił

Poradnia psychologiczno-psychiatryczna ciesząca się dobrą opinią na rynku miała dość stabilny zespół. Wielu psychoterapeutów pracowało tam przez kilkanaście lat. Pewnego dnia, jedna z psychoterapeutek, pani powyżej pięćdziesiątego roku życia, po piętnastu latach pracy została zwolniona. Szukając nowego zatrudnienia postanowiła otworzyć własny gabinet. Poprosiła o pomoc koleżanki, które nie pracowały w poradni na pełnym etacie i miały czas na dodatkową pracę. Ich umowa nie zawierała klauzuli o wyłączności czy zakazie konkurencji. W związku z tym, trzy terapeutki oraz psychiatra zdecydowały się pomóc .Pracowały w niewielkim wymiarze czasu w jej gabinecie, a wszyscy pacjenci, którymi się zajmowały, byli nowi. Żadna z psychoterapeutek nie zabrała swoich podopiecznych z poradni, w której były dotychczas zatrudnione.

Przypadkowo, o koleżeńskiej pomocy dowiedział się ich prezes. Zareagował bardzo emocjonalnie. Trzy psychoterapeutki zostały zwolnione z końcem miesiąca. Nad sprawą pani psychiatry chwilę się zastanawiano, bo chociaż najwięcej pomagała w opisanym przypadku, to z racji deficytu lekarzy tej specjalizacji na rynku, nie została zwolniona.

Gdyby prezes pozwolił na to zaangażowanie w drugim gabinecie, panie nadal lojalnie pracowałyby na rzecz jego poradni, tymczasem, gdy zostały zwolnione, odchodzą zabierając co najmniej część swoich pacjentów. Z pewnością spowoduje to przejściowe perturbacje w biznesie. W przypadku tego rodzaju działalności, trzeba mieć na uwadze, że pacjenci przywiązują się do terapeuty, a nie do miejsca.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „O tym, jak prezes we własne kolano strzelił

  1. angin13 pisze:

    Ps. ,,nawet zarządzając kioskiem Ruch, trzeba mieć w y o b r a ż n i ę”

    Polubienie

  2. Obecnie takie wymagania 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s