Żeberko i śliwowica

Pomimo jesiennej, deszczowej aury, droga z Warszawy do Rzeszowa minęła szybko. Katarzyna dojechała do Hotelu Prezydenckiego. Gdy tylko weszła do holu z foteli poderwało się dwóch mężczyzn. – To ona, powiedział starszy do młodszego.

Było to ich pierwsze spotkanie. Na stanowisku Dyrektora HR, Katarzyna pracowała w firmie niespełna miesiąc.

W czasie sympatycznej kolacji poznała bliżej niezwykle ciepłego dyrektora zakładu produkcyjnego i pracującego z nim menedżera HR. Jednak głównym celem spotkania było przygotowanie się do negocjacji z przedstawicielami związku zawodowego „Solidarność”, które miały nastąpić nazajutrz.

Katarzyna czuła się nieco nieswojo, bo po raz pierwszy w życiu miała rozmawiać z komisją zakładową. Związek stanowił w zakładzie poważną siłę, ponieważ należało do niego blisko 70 % załogi. Było już pewnego rodzaju tradycją, że związkowcy co roku podejmowali negocjacje dotyczące podwyżek oraz różnego rodzaju benefitów dla pracowników. Firma dysponowała budżetem przeznaczonym na ten cel, jednak, jak się nietrudno domyślić, oczekiwania pracowników były dużo wyższe.

Rozmowy trwały cały dzień. Na zmianę z Ryszardem i Sebastianem tłumaczyła aktualną sytuację firmy, argumentując które postulaty są możliwe do realizacji,a które nie. Po drugiej stronie długiego stołu siedziało 10 osób. W reakcji na usłyszane słowa, niektórzy ze związkowców ze zrozumieniem kiwali głowami, inni zaś, kręcili przecząco z powątpiewaniem. Było już późne popołudnie, gdy strony omówiły wszystkie gorące tematy i negocjacje zaczęły zbliżać się do końca. Finalnym ustaleniem tego spotkania była zgoda, że ostateczne porozumienie zostanie podpisane następnego dnia rano.

Wieczorem wszyscy spotkali się na kolacji. Katarzyna siedziała pomiędzy przewodniczącym związku, a jego zastępcą. Przewodniczący, pan Ludwik, zbliżający się do sześćdziesiątki, okazał się bardzo szczerym, otwartym i wręcz dobrodusznym człowiekiem. Ze swadą opowiadał o swoim życiu i karierze. Był prawdziwym społecznikiem. Rolę związkową sprawował bo chciał troszczyć się o ludzi. Jak sam mówił, miał już w życiu wszystko czego potrzebował, więc występował w imieniu innych. Podczas wspólnego posiłku, szybko obdarzył panią Katarzynę nieukrywaną sympatią, której przejawem było (między innymi) hojne dzielenie się swoimi potrawami. Katarzyna nie zdążyła zareagować, gdy na jej talerzu wylądowało smakowicie wyglądające, pieczone żeberko, prosto z talerza Pana Ludwika. Nie było rady, musiała spróbować. Do stojącego przy jej zastawie kieliszka, ktoś wlał złocisty płyn intensywnie pachnący śliwkami. „Daje krzepę, krasi lica nasza łącka Śliwowica”. Pani Katarzyna próbowała delikatnie odmówić degustacji, jednak po niekończących się namowach uległa i wypiła kieliszek. Zebrani gospodarze popatrzyli z uznaniem, a atmosfera przy stole zrobiła się wręcz rodzinna.

Podpisanie porozumienia, następnego dnia rano, odbyło się zgodnie z planem. Wszyscy zebrani podawali sobie dłonie, a ostatnie słowo, kończące spotkanie, należało do Pana Ludwika:

– Jeszcze nigdy rozmowy z pracodawcą nie były tak miłe i jeszcze nigdy, podczas negocjacji, związek nie uzyskał tak mało… – zakończył z uśmiechem, całując Katarzynę w rękę.

Katarzyna zrozumiała, że naturalność i bycie po prostu sobą podczas negocjacji, okazało się najlepszą taktyką. Obie strony łączyła przecież troska o dobro firmy i chęć porozumienia. Szczerość, otwartość i autentyczność znakomicie pomogły nie tylko w rozwiązaniu bieżących spraw zakładu, ale stały się podstawą wzajemnego zrozumienia i zbudowania relacji, która zaowocowała trwającą blisko pięć lat współpracą.

Było wielką przyjemnością, obserwować, jak w tym czasie, dzięki swoim pracownikom, zakład produkcyjny w Rzeszowie prężnie się rozwijał i rósł w siłę.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s